Logo DropsTab - niebieska linia przedstawiająca kształt kropli wody z dekoracją świąteczną
Kap. Rynk.$2.18 T −1.85%Wol. 24h$100.92 B 1.83%BTC$63,603.00 −2.05%ETH$1,898.73 −2.33%S&P 500$7,428.03 0.23%Złoto$4,035.50 −1.05%Dominacja BTC58.17%

Szef AT&T Ventures, Vikram Taneja, o nowych zasadach obronności na etapie seed

18 Jun, 2026przezCrunchbase
Dołącz do naszych mediów społecznościowych

W swojej roli szefa AT&T Ventures, Vikram Taneja prowadzi korporacyjny oddział kapitału przedsiębiorstw w gigancie telekomunikacyjnym, zarządzając portfelem korporacji w zakresie bezpośrednich inwestycji w akcje, praw do opcji i pozycji w funduszach z ograniczoną odpowiedzialnością.

Jego mandat inwestycyjny skupia się przede wszystkim na początkowych etapach rozwoju firm technologicznych od etapu seed do serii B, które są zgodne z sektorem globalnej telekomunikacji, infrastruktury sieciowej i oprogramowania dla przedsiębiorstw lub mają na nie wpływ.

Pod jego kierownictwem AT&T Ventures celuje w inwestycje w sektory oprogramowania, sprzętu i infrastruktury, gdzie skalę sieci AT&T oraz wewnętrzne zasoby inżynieryjne zapewniają wyraźną przewagę komercyjną lub techniczną podczas due diligence. Do firm w portfolio należą firmy z branży enterprise i deep-tech takie jak Databricks, Apptronik, Cyera, Carbyne, Aira i AST SpaceMobile.

Vikram Taneja, szef AT&T Ventures.Vikram Taneja, szef AT&T Ventures. (Zdjęcie za zgodą)

Przed obecnym 12-letnim okresem kierowania AT&T Ventures, Taneja spędził ponad dwa dekady pracując w dziedzinie rozwoju korporacyjnego, pożyczkowego kapitału przedsiębiorstw i bankowości inwestycyjnej. Wcześniej zarządzał działaniami M&A i strategicznymi inwestycjami dla WarnerMedia w czasie, gdy AT&T był właścicielem.

Taneja pełnił również funkcję dyrektora w Orix Ventures, gdzie koncentrował się na inwestycjach w długoterminowy kapitał, zarówno w formie długu, jak i akcji, w firmach technologicznych na średnim i późnym etapie rozwoju, a także zajmował stanowiska w dziedzinie finansów korporacyjnych i bankowości inwestycyjnej w J.P. Morgan i PricewaterhouseCoopers.

W wywiadzie mailowym z Crunchbase News, Taneja dzieli się tym, dlaczego uważa, że choć AI drastycznie obniżyła barierę budowy oprogramowania, to jednocześnie zmieniła definicję ryzyka technicznego na etapie seed.

Z jego perspektywy nowa dynamika daje AT&T Ventures możliwość wyróżnienia się poprzez oferowanie natychmiastowej, realnej weryfikacji technicznej i integracji z siecią, a nie tylko kapitału.

Wywiad został skrócony i usprawniony dla jasności.

Crunchbase News: Jeśli startupy tworzą w pełni funkcjonujące aplikacje już w rundzie seed przy użyciu AI, co to oznacza dla tradycyjnej definicji ryzyka technicznego? Czy ryzyko techniczne jest już martwe na etapie seed, czy może po prostu ewoluowało w coś innego?

Vikram Taneja: Stara definicja ryzyka technicznego brzmiała „czy mogą to zbudować?”. Choć nie całkiem zniknęła na etapie seed, powiedziałbym, że staje się mniej istotna ze względu na drastycznie niższą barierę budowy oprogramowania dzięki narzędziom AI.

Ale to, co ją zastąpiło, jest w rzeczywistości trudniejsze do odpowiedzi: „Czy ta technologia jest odporna?” Nie tylko „czy działa?”, ale „czy się rozwija?”

Bary ery danych, autorskie zestawy treningowe, efekty sieciowe wbudowane w architekturę – to nowy wskaźnik trwałości.

W poprzednich cyklach samą złożoność techniczną wystarczała jako naturalna ochrona. W rezultacie rozmowa o ryzyku technicznym przeniosła się na to, jak firma broni się przez kolejne trzy do czterech lat, zwłaszcza gdy laboratoria frontier przechodzą w dół warstw aplikacyjnych i zaczynają targetować całe piony.

Również pytanie o dystrybucję pojawia się znacznie wcześniej. „Jak dostarczyć to na rynek?” coraz częściej zadawane jest już na etapie seed, a nie później w cyklu.

Obserwujemy też wzrost konkurencji wśród inwestorów, którzy chcą uzyskać większe udziały w etapie seed, które wcześniej starali się zdobyć w rundzie A. To sprawia, że inwestorzy są bardziej dokładni już na etapie seed, a przedsiębiorcy muszą być gotowi spełnić wyższe oczekiwania na każdym polu.

Kiedy każdy może użyć narzędzi AI, by stworzyć działającą aplikację w ciągu weekendu, wykonanie produktu odbywa się szybko, ale bary ery mogą być niesamowicie płytkie. Na etapie seed, jak odróżnić naprawdę odporną platformę od pięknie wykonanego opakowania?

Taneja: Na początku 2025 roku widzieliśmy falę firm typu AI wrapper, opartych na modelach frontier takich jak GPT od OpenAI, Claude od Anthropic czy LLaMA, i dużo kapitału napłynęło do nich. Zmianą jest to, że frontowe LLM teraz wyraźnie zaczęły przyjmować podejście platformowe – przechodzą do warstw aplikacyjnych i zaczynają zbierać łatwe owoce.

Dlatego odporność staje się kluczowa w inwestycjach w AI. Żadne platformy nie są całkowicie odporne, ale na pewnym poziomie trzeba już zadawać to pytanie na etapie seed.

Szukamy platform korzystających z autorskich danych, których nie można skopiować za pomocą AI, firm z głębokim specjalistycznym know-how – obszarów, w których ogólnoużytkowe AI wciąż brakuje kontekstu branżowego – w swoich procesach pracy, czy też wyspecjalizowanych ekosystemów lub niszowych rynków, które zapewniają dodatkową izolację w kategoriach, które są zbyt celowe dla laboratoriów frontier, by je bezpośrednio podążać.

Czy widzisz zmianę w liczbie pracowników lub składzie zespołów seed? Jeśli AI robi ciężką pracę nad pierwszym kodem, czy założyciele wydają swój kapitał seed na inżynierów, czy też przenoszą środki natychmiast na dystrybucję i dotarcie do klienta?

Taneja: Nadal jest silny nacisk na inżynierię na wczesnym etapie, jak powinno być, ale coraz częściej widzimy role produkcyjne, sprzedażowe czy partnerskie poszukiwane wcześniej niż dawniej. A powodem jest, jak wspomniałeś, że łatwiej jest zbudować prototyp działający, czy nawet aplikację gotową do produkcji, więc fokus bardzo szybko przenosi się na uruchomienie prób z klientami czy eksplorację dróg dystrybucji, by dopracować funkcje produktu.

Dla strategicznych inwestorów, takich jak AT&T Ventures, gdzie często robimy dowody koncepcji z potencjalnymi firmami z portfela, to bardzo ekscytujące. Mamy szansę współpracować z firmami na wcześniejszym etapie ich powstawania, możemy uzyskać realną weryfikację techniczną znacznie wcześniej niż zwykle i podobnie próbować znaleźć drogę do szybszej współpracy.

AT&T Ventures tradycyjnie mocno gra w przestrzeni od Seed do serii B. Jeśli instytucjonalne VC spieszą się do seed, by zdobyć większe udziały, bo technologia jest dojrzała, jak to zmienia konkurencyjną sytuację dla CVC? Czy znajdujesz się w bezpośredniej konkurencji z tradycyjnymi funduszami wieloetapowymi wcześniej niż wcześniej?

Taneja: Skład rund seed zdecydowanie się zmienił. Fundusze wieloetapowe zwykle pojawiały się w serii A lub B, gdy była wystarczająca siła popytu, by je sfinansować. Teraz są już na etapie seed, bo, jak omówiliśmy, firmy są dojrzałe i starają się znaleźć zwycięzców wcześniej w cyklu. Tak, jesteśmy w tych samych salach co wcześniej.

Ale chciałbym zaprzeczyć idei, że konkurencja jest bezpośrednią.

Czek na seed od Tier 1 VC finansowego i czek na seed od AT&T Ventures to różne instrumenty. Oferują kapitał, markę, poradztwo i rozpoznawanie wzorców z oparcia o setki firm.

Oferujemy coś, czego strukturalnie nie ma VC finansowy: nasze zespoły sieciowe pracujące z twoim produktem w środowisku produkcyjnym, często jeszcze przed samym czekiem, na przykład. To bezpłatne due diligence idące w obie strony. Weryfikujemy firmę, ale ona też otrzymuje realny sygnał od jednego z największych operatorów sieci na świecie.

Dla firmy na etapie seed, która już rozwiązała problem budowy i potrzebuje teraz dystrybucji, to wymierna wartość i uzupełnienie tego, co oferują VC finansowe. Także presja konkurencyjna faktycznie wyostrzyła naszą propozycję wartości. Zmusza nas do wniesienia więcej niż tylko kapitał.

Historycznie partnerzy korporacyjni chcieli widzieć gotowość do przedsiębiorstw, zgodność z bezpieczeństwem i skalowalność – rzeczy, których startup na etapie seed rzadko ma. Jeśli startup na etapie seed ma w pełni działający produkt, ale jest wciąż zespół dwuosobowy, czy przedsiębiorstwo takie jak AT&T może naprawdę przeprowadzić z nim pilotaż, czy czas realizacji integracji korporacyjnej staje się blokadą?

Taneja: Zaczyna się od racjonalności strategicznej. To zawsze było punktem wejścia dla nas w AT&T Ventures i to się nie zmieniło. Jeśli to jest na miejscu, to nie zawsze wymaga pełnej gotowości przedsiębiorstwa, by rozpocząć pilot. Może to być strukturalny test lub bardzo celowe zaangażowanie, w zależności od etapu firmy.

Mamy wiele ongoingowych dowodów koncepcji z firmami z portfela w obszarach takich jak AI-RAN, połączona infrastruktura i wizja komputerowa.

Kluczem jest jasność na początku – jasność co do celu zaangażowania i jak mierzymy sukces. Kiedy to jest jasne, nawet firmy na wczesnym etapie mogą zostać włączone do środowiska naukowego czy testowego bez niepotrzebnego opóźnienia. Celem jest uczynić relację z AT&T poczuciem ułatwienia dalszego przyjęcia.

Jeśli seed to nowa seria A pod względem dojrzałości produktu, czy widzisz, że ceny serii A przenikają się do rundy seed? Jak jesteś dyscyplinowany w walorach, jeśli produkt wygląda jak seria A, ale infrastruktura firmy jest wciąż bardzo wczesna?

Taneja: Ceny seed rzeczywiście wyglądają inaczej niż może cztery czy pięć lat temu. Regularnie widzimy umowy seed w przedziale od niskich do średnich milionów, około 20–25 milionów dolarów po transakcji. To mniej więcej tam, gdzie były rundy serii A kilka lat temu. Ale niekoniecznie jest to nieuzasadnione – skład i siła popytu firm na etapie seed są znacznie dalej niż w poprzednich wersjach, o czym już wspominaliśmy.

Trzymamy się dyscypliny, jasno określając, co faktycznie finansujemy. Nie finansujemy tylko zwrotu finansowego tej rundy – finansujemy strategiczną wartość relacji w horyzoncie od pięciu do dziesięciu lat.

Czy ta firma sprawia, że sieć AT&T staje się inteligentniejsza? Czy otwiera nowy segment klientów? Czy potwierdza tezę, którą budujemy? Czy są komercyjne możliwości poza naszą pierwotną tezą? Kiedy to tak ustawiasz, daje nam to dłuższy horyzont pracy i daje wiele dźwigni do ciągnięcia.

I szczerze, to właśnie tu nasze zespoły inżynieryjne i produkcyjne odgrywają kluczową rolę. Pomagają nam rozszyfrować, czy produkt, który wygląda jak seria A, jest naprawdę zbudowany jak seria A, czy może to świetny demo leżący na fundamentach, które nie zostały poddane testom stresowym. Ta weryfikacja techniczna wzmacnia naszą pewność podczas inwestycji.

Funkcjonalna aplikacja AI na etapie seed wciąż wymaga ogromnej infrastruktury. Kiedy oceniasz te wczesne firmy, jak bardzo ich podstawowa architektura i sposób obsługi przetwarzania danych czy obliczeń na krańcu wpływają na twoją decyzję?

Taneja: Architektura jest kluczową częścią naszego procesu due diligence. Sposób myślenia o niej zależy naprawdę od końcowego przypadku użytkowania. Czy jest to dla wewnętrznego użytku – czyli narzędzie, z którym AT&T będzie pracować w naszych środowiskach – czy też coś, co będziemy dystrybuować lub włączyć w jakąś formę oferty produktowej?

Jeśli to pierwsze, wszystkie aspekty architektury zostaną przeanalizowane, a najprawdopodobniej będzie to miało miejsce podczas prób i dowodów koncepcji, gdy rozwijamy techniczne zrozumienie aplikacji czy produktu. Jeśli to drugie, najprawdopodobniej najbardziej interesuje nas, jak ta architektura produktu skaluje się w czasie i co to oznacza z perspektywy kosztów, latencji i infrastruktury. Uwielbiamy widzieć firmy przyjmujące technologie związane z krawędzią, ale to nie wyklucza nas od pracy nad aplikacjami korzystającymi z tradycyjnych metod przetwarzania danych.

Wcześniej mówiłeś o swoim zainteresowaniu „fizyczną AI” i robotyką (jak Apptronik). Cykl życia oprogramowania łatwo można skompresować za pomocą generatywnej AI, ale sprzęt i fizyczne wdrożenia wymagają czasu. Czy trend „seed to nowa seria A” dotyczy wyłącznie oprogramowania, czy też widzisz, że AI przyspiesza technologię fizyczną i IoT na wczesnym etapie?

Taneja: Fizyczna AI to sektor, który uważnie obserwowaliśmy, szczególnie ponieważ wnioskowanie i podejmowanie decyzji w systemach autonomicznych, robotyce i urządzeniach połączonych tworzą zupełnie inny profil popytu na sieci.

Warstwa oprogramowania wyraźnie przyspiesza – takie elementy jak percepcja, systemy sterowania i podejmowanie decyzji przyspieszają dzięki AI (to pokazują rundy!). To w końcu pomoże otworzyć drogę do przyjęcia fizycznej AI. Jednak cykl fizycznego wdrożenia wciąż wymaga czasu, więc nie widać dokładnie takiego samego stopnia kompresji czasu.

Dla nas w AT&T interesujący jest punkt przecięcia – jak inteligencja przenosi się bliżej krawędzi i jak to zmienia sposób, w jaki sieci muszą być architekturze, by radzić sobie z tymi obciążeniami.

Podobne zapytania w Crunchbase:

  

Polecana lektura:

Ilustracja: Dom Guzman

Kontynuuj czytanie tego artykułu w źródle: news.crunchbase.com